Dziś przedstawię Wam grę, jaką dostałam od mojego partnera, jako prezent na Dzień Kobiet jak byłam chora. Spodziewałam się, że będzie dobra, ale nie że aż tak.
It Takes Two od Hazelight Studios to gra, która nie tylko redefiniuje kooperację, ale też bawi się formą w sposób rzadko spotykany. To produkcja, która świadomie żongluje konwencjami – raz jesteś w bajce, raz w filmie akcji, a chwilę później w klasycznej grze arcade. I robi to z zadziwiającą lekkością.
Fabuła to mała historia o dużych emocjach. Cody i May, para na skraju rozwodu, zostają zamienieni w lalki i trafiają do świata, w którym wszystko jest większe, dziwniejsze i bardziej niebezpieczne. Ten punkt wyjścia szybko przekształca się w metaforyczną podróż przez relację, w której każde wyzwanie to odbicie ich problemów.
To historia prosta w założeniu, ale bardzo skuteczna, bo opowiedziana poprzez gameplay.
Gameplay to zmiana zasad co kilkanaście minut. Gra niemal obsesyjnie unika powtarzalności. Każdy rozdział wprowadza nowe mechaniki:
- manipulacja czasem,
- zmiana rozmiaru postaci,
- magnetyzm,
- sekwencje zręcznościowe, logiczne i akcji.
To trochę jakby ktoś połączył kilka różnych gier w jedną i zadbał, żeby każda z nich była dopracowana.

W tej grze jest mnóstwo nawiązań do popkultury, które sprawiają, że gra się z jeszcze większą przyjemnością. Poniżej lista tytułów, do jakich ja odnalazłam nawiązanie, a jest tego na pewno więcej:
- Kochanie zmniejszyłem dzieciaki (Honey, I Shrunk the Kids, 1989): Najbardziej oczywista inspiracja. Miniaturowi bohaterowie przemierzający ogromny świat domu i ogrodu. Walka z owadami czy eksploracja „gigantycznych” przedmiotów to niemal bezpośrednie echo filmu.
- Toy Story (1995) / W głowie się nie mieści (Inside Out, 2015): Relacja z ożywionymi zabawkami oraz surrealistyczne poziomy odzwierciedlające emocje i psychikę przypominają styl Pixara. W grze występuje m.in. scena z zabawkami, które czują się porzucone.
- Jumanji (1995): Motyw gry, która całkowicie zmienia rzeczywistość bohaterów i zmusza ich do współpracy, by przetrwać i wrócić do normy.
- Nie wierzcie bliźniaczkom (The Parent Trap, 1998 / Czy to ty, czy to ja? It Takes Two, 1995): Tematyka rozbitych rodzin, w których dzieci starają się ponownie połączyć rodziców, co jest głównym celem ich córki Rose w grze.
- Filmowe sekwencje akcji: Gra jest pełna scen przypominających kino akcji (np. ucieczka przed wiewiórkami, walka z odkurzaczem), a każda z nich ma filmowy rozmach.
- Kino superbohaterskie (np. Iron Man, The Avengers): fragmenty z nadawaniem bohaterom specjalnych mocy (czas, magnetyzm) przypominają dynamikę walk i zdolności znanych z Marvela.
- Fantasy w stylu Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia (The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring, 2001)
- Sekwencje w zamku zabawek czy epickie „wyprawy” mają wyraźnie baśniowy, przygodowy charakter.
- 007: Tutaj mamy wprost nawiązane w scenie otrzymywania broni od wiewiórek komansosów.
- It Takes Two co prawda gra nie jest adaptacją, ale wielu graczy uważa, że sam tytuł nawiązuje motyw „dwójki bohaterów zmuszonych do współpracy”.
- Awatar (2009): Lot na baśniowym wielorybie
- Portal 2: Sekcje logiczne i praca z przestrzenią (portale / współpraca) wyraźnie przypominają filozofię tej gry.
- Diablo: Izometryczny fragment z walką z falami przeciwników to czytelne nawiązanie do hack’n’slashy.
- Mario Kart: Jeden z etapów zamienia się w pełnoprawny wyścig gokartów.
- The Legend of Zelda: Ocarina of Time: Jest scena wprost nawiązująca do tej gry, kiedy w ukrytym domku zbiera się kryształy.
- Street Fighter: Krótkie momenty walk jeden na jednego inspirowane klasycznymi bijatykami.
- A Way Out: Bezpośrednie nawiązanie do poprzedniej gry studia. Ukryty easter egg dla fanów.
- Nawiązanie do słynnej wypowiedzi Josef Fares („F**k the Oscars”).
- Inspiracje estetyczne i strukturalne różnymi gatunkami — od platformówek po gry rytmiczne i shoot’em upy.
Gra wygląda jak interaktywny film animowany, który co chwilę zmienia stylistykę. Każdy świat ma własny język wizualny i mechaniczny. To nie jest świadomie zaprojektowane doświadczenie.
Co prawda, prócz samych zachwytów są elementy, jakie mogą irytować. Np. momentami przerysowany humor (Dr. Hakim), czy nierówne tempo – niektóre segmenty są wyraźnie lepsze od innych.
It Takes Two to coś więcej niż gra, to pokaz kreatywności i projektowania doświadczeń. Łączy emocjonalną historię z ciągle zmieniającym się gameplayem i ogromną liczbą świadomych odniesień do popkultury.
To produkcja, która nie tylko inspiruje się innymi, ona z nimi rozmawia.
Jedna z najlepszych gier kooperacyjnych ostatnich lat i prawdopodobnie najbardziej pomysłowa.
Cynamonka
